NAJNOWSZE WIADOMOCI
godzina 07:04

Eutanazja. Czy można człowieka traktować jak zwierzę?

Z chrześcijańskiego punktu widzenia człowiek jest pierwszy po Bogu. Wg ateistów człowiek jest „koroną stworzenia”, czyli szczytem możliwości ewolucji, samostwarzającym się najdoskonalszym bytem.

Czy można więc starych albo młodych, lecz schorowanych ludzi traktować jak zwierzęta, niepotrzebny przedmiot czy obierki ziemniaków wyrzucane na śmietnik? Czy można starego człowieka, który zemdleje na belgijskiej ulicy, uśpić jak starego psa, bo mógł przecież dostać udaru, więc nie ma sensu go leczyć. 

Taką twarz przybiera współczesna Europa. Choć są wyjątki: Kościół Katolicki, jako jedyny potępił sposoby kontroli urodzeń takie jak aborcję i eugenikę w wydanej w 1930 r. encyklice „Casti Connubi”:

Państwu nie przysługuje żadna bezpośrednia władza nad ciałem podwładnych. Jeśli nie ma winy i tym samem powodu do kary cielesnej, nie wolno mu naruszyć całości ciała albo go kaleczyć, ani ze względów eugeniki ani z innych jakichkolwiek powodów. Takaż jest nauka św. Tomasza z Akwinu.

Wracamy w wielu aspektach do barbarzyńskiej starożytności, gdzie  niepotrzebnych członków plemienia rzuca się ze skał i odmawia im prawa do życia. Świat jest zły? Nie. Jest znacznie gorszy. Akcja T4 i mordowanie przez Niemców w czasie II wojny światowej upośledzonych oraz chorych pensjonariuszy domów opieki i szpitali psychiatrycznych trwa do dzisiaj, a o wielu takich wydarzeniach przecież nikt nic nie wie. 

Oficjalnie eutanazja w Polsce jest nielegalna. Za udział w zabójstwie i pomoc w samobójstwie grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Niewygodna prawda jest też taka, że eutanazja w Polsce jest wykonywana, ale ma nieco inną formę. Wielokrotnie słyszymy od odłączaniu od aparatury osób uznanych za „warzywo”, funkcjonujących w tzw. śpiączce. Oficjalnie nie usłyszy się o tym, że pracownicy szpitali, gdy nikt nie widzi, sami, niczym średniowiecznej mizerkodii używają wyłącznika medycznej aparatury, bo „mają żal” ciężko cierpiącego pacjenta.  Słyszałem o wielu przypadkach szpitali, a nawet lekarza ginekologa-mordercy spod Brzegu, gdzie mieszkałem. Tu artykuł o tym, którego powstanie zainspirowałem: http://gosc.pl/doc/1133482.Jak-to-biega-ta-martwa-ciaza  

Czy w związku z tym człowieka więc można traktować jak zwierzę? Ze swoich wspomnień wiem, że w wielu szpitalach uratowanie człowieka jest nadrzędnym celem. Człowiek, życie, ratunek – to podstawowe wartości, jakimi kieruje się większość lekarzy. Ale są też takie szpitale, hospicja, domy pomocy społecznej, gdzie śmierć budzi fascynację.

Bicie pacjentów, wykorzystywanie dzieci w sierocińcach, czy korupcja wśród farmaceutów decydujących o tym, jakie leki mają być stosowane i dlaczego z toksycznymi związkami aluminium.

Alfie Evans, dwuletni maleńki Anglik, miał ciężko zachorować po przyjęciu szczepionki.  Nie wiem czy to prawda, ale wcale bym się nie zdziwił. Eutanazja to zalegalizowane przez państwo samobójstwo. Medycyna i leki? System zdrowia to handel śmiercią (ten towar przysługuje każdemu za darmo, ale nikt go nie chce nawet za darmo). Tu zastawem jest życie człowieka. Przerażeni ludzie – pacjenci i ich rodziny – wierzą i akceptują wszystko, np. ceny lekarstw.

System zdrowia jest jak serial! Leczenia ma trwać! Oto ile kosztowałby kilogram zwykłego wapna medycznego, które w aptece, jako 50 tabletek kosztuje 11 zł. Jednak tabletka ma masę 500 mg, czyli pół grama. Kilogram tych tabletek kosztuje 440 zł. A tak w ogóle to czemu tabletki mają tak wielkie opakowania? Bo w cywilizacji śmierci liczy się zysk. Dając duże opakowania, klient myśli, że „dużo kupuje”, a tak łatwiej manipulować ludźmi. I na nich zarabiać – na ich lękach, nadziejach, wierze w autorytety, prostych emocjach, zadowoleniu, satysfakcji z zakupów, itd.

Belgia. Od 2002 r. wykonywało się tu około 1400 „zabiegów” eutanazji rocznie. W 2013 r. ta liczba wzrosła do 1800 „zabiegów”. W 2016 wykonano już 6091 eutanazji! Co prawda, do sprawnie przeprowadzanej eutanazji konieczne jest oświadczenie/żądanie ofiary, tzn. pacjenta. Chorzy na Alzheimera w fazie początkowej, czy chorzy na depresję, których w latach 2008-2013 zamordowano (należy pisać wprost) 65 osób.

Dla wielu „cywilizowanych ludzi Zachodu” eutanazja to śmierć jak każda inna. Powodem może być zaawansowany wiek, depresja... Naprawdę. Tak jest na Zachodzie.

To narastające upodlenie istoty człowieczeństwa, aby zamiast próbować pomóc takiemu człowiekowi, chcieć go zabić. Zdumiewa mnie, że ludzie dawniej posiadali taką wielką zdolność do buntu, protestów, wypowiadania się na takie tematy, odwagę pomimo represji, a teraz, pomimo znakomitej łączności telefonicznej, mediom, internetowi, nie potrafią się ze sobą komunikować. Co się dzieje w ich mózgach? Dlaczego stali się tak podatni na perswazję, której nadawcy chcą ich wprost eksterminować, a przynajmniej ograniczać rozwój. Czy w przestrzeni komunikacyjnej dzieje się coś, czego nie wiemy: sterowanie ludzką percepcją i reakcjami?

Czy można człowieka traktować jak zwierzę?  Czy można tak traktować upośledzonych, płody, ludzi starych, a nawet niemowlęta – jako organizmy bez świadomości, a te de facto nie są ludźmi? Nie.

O człowieczeństwie powinna decydować wspólnota gatunkowa. To powinno być coś więcej niż zwykła więź. Ale u ludzi, jak to u ludzi, występuje chyba jakiś defekt genetyczny. Chyba nie ma na ziemi gatunków ssaków i innych gromad, których podstawowym celem (w takiej skali) jest fizyczne wyeliminowanie przedstawicieli tego samego gatunku.

  • Na plus0
  • Na minus0
Oceń publikację:

Superklaster 2018

X

Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".