NAJNOWSZE WIADOMOCI
godzina 06:41

Święty Mikołaj to nie krasnal reklamujący coca-colę

Mikołaj z Miry – święty katolicki i prawosławny, żył na przełomie III i IV wieku. Urodzony w Lycji był biskupem Miry, która należy dziś do Turcji. Mikołaj prawdopodobnie uczestniczył w soborze nicejskim w 325 roku, a znany był z pomocy ludziom biednym i położonym w tarapatach. Hagiograficzne przekazy z VI w. mówią, że dokonywał cudów. Tak naprawdę nie wiadomo czy istniał, ale dzisiaj, tj. 6 grudnia, obchodzi się jego wspomnienie związane z prawdopodobną rocznicą śmierci.

Tak czy inaczej, święty Mikołaj był chrześcijańskim biskupem, który co ciekawe, jest patronem Rosji i pojednania Wschodu i Zachodu, a także wielu kościołów w Polsce i Europie.

Św. Mikołaj jest również patronem panien na wydaniu, ponieważ podrzucił swojemu znajomemu złoto, które nie miał na posag dla swoich trzech córek. Zainspirowało to księdza Piotra Skargę, który w 1584 r. w Krakowie przy kościele św. Barbary założył Bractwo Miłosierdzia. Założył  również „skrzynkę św. Mikołaja”, zbierając datki, dbając, aby młode dziewczęta nie zostawały prostytutkami: „Broniąc czystości pieniędzmi, zaopatrzeniem, jałmużną, za którą odpłata lepsza niźli żebraki karmić”.

Tymczasem współczesny wizerunek świętego Mikołaja to wymysł właścicieli coca-coli. Haddon Sundblom (1899-1976), amerykański rysownik fińskiego i szwedzkiego pochodzenia na ich zlecenie w 1931 r. stworzył własny wizerunek świętego, który ze świętością nie ma nic wspólnego. Wymieszał tu różne bajkowe postacie z całego świata i tak powstał sympatyczny krasnal (gnom) udający świętego Mikołaja.

Ubrany w czerwony strój, jowialny starszy facet z brodą, reklamował coca-colę. Dlaczego? Bo napój ten kojarzył się z zimą, a amerykańskie społeczeństwo uważało, że nadaje się tylko na lato.

Dlatego też strój współczesnego Mikołaja ma tylko dwie barwy użyte na butelkach tego niezdrowego napoju, a do którego w pierwszym okresie dorzucano kokainę. Zrezygnowano z tego później tylko dlatego, gdyż kojarzyła się z używką narkomanów i gwałcicieli. W 1901 roku w broszurze „What is it Coca-Cola” napój reklamowano:

„Sprawia, że każdy jest aktywny, błyskotliwy, pełen wigoru, a wielkie wyzwania pokonuje z łatwością”. Kokaina to zaraz po heroinie najgroźniejszy narkotyk.

Obecny popularny wizerunek św. Mikołaja pokazuje, jak fikcja kształtuje świadomość, jak całkowita nieprawda powtarzana setki tysięcy razy staje się faktem. Jest to wspaniały przykład dla psychologów społecznych, specjalistów od marketingu i komunikacji społecznej i tych wszystkich, którzy uważają (w tym momencie przepraszam, że użyję politycznego przykładu), że przedstawianie negatywnego wizerunku (np. polskich firm na świecie), nie ma znaczenia. Ma, i to duże, a wie o tym każdy dziennikarz i marketingowiec.

Romuald Kałwa

  • Na plus0
  • Na minus0
Oceń publikację:

Superklaster 2018

X

Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".