NAJNOWSZE WIADOMOCI
godzina 09:53

Czy aresztowanie Bartłomieja M. to próba skłócenia Zjednoczonej Prawicy od wewnątrz?

Media informują, że CBA zatrzymało w poniedziałek Bartłomieja M., byłego szef gabinetu politycznego i rzecznik prasowy MON (2015–2017), gdy jego szefem był Antoni Macierewicz oraz Mariusza Antoniego K., byłego posła PiS i właściciela firmy lobbingowej, który zasiadał w sejmowej komisji obrony. CBA przeszukuje biura w ponad 30 lokalizacjach na terenie kraju.

Zatrzymano również sześć osób, w tym kolegę Bartłomieja M. i pracownicę ministerstwa w czasach, gdy szefem był Antoni Macierewicz. Sprawa ma dotyczyć niekorzystnego gospodarowania mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej - poinformowało w komunikacie prasowym Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Może to co piszę jest znacznie na wyrost, ale czy aresztowanie człowieka Antoniego Macierewicza to próba rozbicia zjednoczonej prawicy od środka? Jak rzadko się zdarza, by służby zapobiegały przestępstwom. To brzmi groteskowo.

Beata Mazurek, rzecznik prasowy Klubu Parlamentarnego PiS, pisze dzisiaj na Twitterze:

- Prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił, że nie będzie świętych krów. Wszyscy wobec prawa są równi bez względu na legitymacje i sympatie polityczne.Tak wygląda różnica w standardach rządzenia, pomiędzy PIS i PO. Jesteśmy wiarygodni.

- by później dodać:

- Nie ma planów by stawiać szefa NiK K. Kwiatkowskiego przed Trubunałem Stanu. Jego sprawa jest sprawą dla sądu. W naszej ocenie Kwiatkowskiego PO powinna skłonić go do rezygnacji z funkcji. (Pisownia oryginalna – przyp. R.K.).

Przecież Macierewicz, o czym sam pisałem 4 września, miał zostać nowym szefem Najwyższej Izby kontroli, co biorąc pod uwagę jego uczciwość, mogło wzbudzić strach wśród wielu środowisk, także nieuczciwym grupom zebranych wokół Zjednoczonej Prawicy. Uważam, że PiS jest w potrzasku, a sam Macierewicz został wystawiony do odstrzału.

Wątpię, że Macierewicz chciał zakładać własną partię, albo dołączyć do inicjatywy Ojca Rydzyka. Sam podejrzewam, że za tą inicjatywą stały (w tym obce) służby. Przyznaję, że cenię Antoniego Macierewicza. Dobrze też wiem, jak pracownicy potrafią być niesubordynowani, jak ludzie działają małostkowo, i fałszywie.

Nie od dzisiaj też wiadomo, że Macierewicz jest nielubiany przez "Ziobrystów" i ludzi premiera Morawieckiego. Możliwe, że w PiS mógł powstać jakiś sojusz, który ma doprowadzić do zniszczenia Macierewicza i jego ludzi. Czyżby podjudzanie przeciwko Macierewiczowi było skuteczne? Jarosław Kaczyński nie jest nieomylny i może dawać sobą manipulować.

Zaznaczam, że nie bronię Misiewicza, którego uważałem za szkodnika wizerunkowego PiS. Coś mi tu jednak nie pasuje. To wygląda na teatr. Wpis Beaty Mazurek może sugerować, że sprawa ma głębsze tło. Przecież chyba nie wierzycie Państwo, że w służbach zniknęli ludzie PO, lewicy, czy osoby reprezentujący interesy obcych mocarstw. Nawet jeśli zarzuty okażą się przesadzone, to czy za Polska Grupę Zbrojeniową nie odpowiadają jej władze? A gdzie były kontrole decyzji gospodarczych? Naprawdę śledztwo musiało trwać aż tak długo?

Polska Grupa Zbrojeniowa, zatrudniająca 17.500 osób, o rocznych obrotach 4,5 mld zł i organizująca 60 spółek wydała ogólne oświadczenie:

Oświadczenie Zarządu PGZ S.A.

28.01.2019

„W związku z czynnościami realizowanymi przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Zarząd PGZ S.A. ściśle współpracuje ze wszystkimi służbami państwowymi i organami ścigania realizującymi postępowanie.

Zarząd PGZ S.A. z pełną determinacją wprowadza zmiany, które mają zapobiegać nadużyciom i nieprawidłowościom. Wdrażany jest kompleksowy system bezpieczeństwa i zapobiegania stratom, obejmujący wszystkie podmioty Grupy Kapitałowej PGZ.

W grudniu 2018 r. Zarząd PGZ S.A. przyjął Kodeks Grupy Kapitałowej, który wprowadzi jednolite standardy zarządzania i skuteczny nadzór nad procesami biznesowymi w spółkach zależnych. Obecnie Kodeks jest sukcesywnie wprowadzany przez rady nadzorcze i walne zgromadzenia poszczególnych spółek.

Celem podjętych działań jest profesjonalizacja działalności Grupy PGZ, której efektem będzie stworzenie sprawnie zarządzanego podmiotu”.

Pamiętajmy o specjalnej komisji PiS powołanej w 2017 r., która ustami, szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego orzekła, że „Bartłomiej Misiewicz nie ma kwalifikacji do pełnienia funkcji w sferze administracji publicznej, spółkach Skarbu Państwa i innych sferach życia publicznego”.

W komisji zasiadali ludzie, delikatnie określając, nie lubiący Macierewicza:

Joachim Brudziński – szef MSWiA

Mariusz Kamiński – twórca CBA

Karol Karski – bardzo bogaty poseł, ponad 5 mln zł majątku

Marek Suski - Szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów – Mateusza Morawieckiego, o którym wiadomo, że nie znosi A. Macierewicza.

„Dobra zmiana” zniszczy się sama. Czy musi skończyć jak skompromitowany AWS, który utorował władzę Sojuszowi Lewicy demokratycznej? Zobaczycie Państwo, wrócą emerytury od 67 roku życia, nie będzie 500+, a mafia wróci do władzy. Szkoda, ze CBA tak dzielnie nie zabiera się za warszawski samorząd. Nie twierdzę, że Bartłomiej M. jest niewinny, ale coś mi tu śmierdzi i dobrze wszyscy wiemy, że coś jest nie tak.

  • Na plus0
  • Na minus0
Oceń publikację:

Superklaster 2019

X

Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".