NAJNOWSZE WIADOMOCI
godzina 09:10

Niestety, wciąż nie ma wieści o księdzu Grzywoczu

Niestety, wciąż nie ma wieści o księdzu Grzywoczu, który zaginął w Alpach.

Pierwszą akcję poszukiwawczą zakończono 2 sierpnia. W akcji uczestniczyły śmigłowce i zespoły ratowników. Sekretarz biskupa opolskiego ks. Joachim Kobienia, który przybył na miejsce, wysoko ocenił działania ratownicze szwajcarów.

Księdza Grzywocza przez sześć dni poszukiwało również 17 Opolan  z Opolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej oraz z Klubu Wysokogórskiego do której ksiądz należał. Profesjonalnym sprzętem ratowniczym w tym sonarami przeczesywali jezioro. Nie znaleźli żadnych śladów księdza.

Przypomnijmy:

Ks. Krzysztof Grzywocz w Szwajcarskim Betten zastępował duchownego. Choć w schronisku prowadzącym na szczyt Bortelhorn poinformował o celu swojej wędrówki, po wyruszeniu w góry, wszelki ślad się urwał. Ksiądz prawdopodobnie wybrał łatwiejszą drogę, bo liny, haki, kask zostały w jego pokoju. Powrót planował o 17.00, oglądał nawet menu w restauracji w schronisku.

W dniu 17.08.2017 r. o godz. 8.00 Krzysztof Grzywocz, urodzony 17.10.1962 r., odprawił Mszę Św. W Betten. Pod koniec podróży opuścił teren na szarym Renault zarejestrowanym w Polsce OP 439OC, w nieznanym kierunku. Wyruszył w nieznanym kierunku nie dając znaku życia.

Ksiądz ma ok 185 cm wzrostu, krótkie siwe włosy, był ubrany w krótką koszulkę koloru niebieskiego i białego koloru z groszkiem, długie spodnie z szerokim pasem.

Osoby, które mogą udzielić informacji, proszone są o kontakt z nami pod nr tel. 027 326 56 56.

  • Na plus0
  • Na minus0
Oceń publikację:

Superklaster 2017

X

Witryna korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".